Przejdź do głównej zawartości

Próbki próbeczki


Moim sprawdzonym sposobem, na to by nie wtopić pieniędzy w np. niepasujące perfumy, jest po prostu zakup próbek. Niestety piszę zakup, ponieważ u nas w kraju, nawet w dobrej drogerii, bardzo ciężko uzyskać próbkę interesujących nas perfum. Pozostaje jedynie opryskanie się (bo na skórze zapach się zmienia, więc papierowe paski to nie najlepszy pomysł sprawdzania danego zapachu) na miejscu testerem. Jednak by przekonać się do danych perfum, potrzebne są dłuższe testy. Dlatego nabywam, przeważnie online, próbki zapachów. Koszt ich nie jest zbyt wielki, jednak nadal jest to denerwujące, że muszę je kupować. Za granicą, jeśli nie mają akurat na stanie próbek wybranych perfum, to zawsze mogą je zrobić - odlewając z testerów i to robią bez najmniejszych problemów. U nas jak narazie jest to nie do pomyślenia. Cóż może kiedyś dobijemy do takiego standardu obsługi.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dobra jakość niska cena

Czyli błysk za kilka złotych.
Ostatnio skuszona pozytywnymi recenzjami na wizażu, zakupiłam puder rozświetlający z firmy My Secret - Princess Dream, Face Illuminator Powder. Korzystając z promocji - 50% zapłaciłam za niego chyba całe 8 złotych. Szaleństwo. Okazał się być całkiem fajnym rozświetlaczem, a tak szczerze jak za taką cenę to rewelacyjnym.
Na twarzy tworzy efekt tafli i całe szczęście nie ma w sobie żadnych drobinek. Co do wydajności - to się praktycznie chyba nigdy nie skończy. Używam go od kilku tygodni, prawie codziennie i nie ma na nim absolutnie żadnych oznak zużycia. Jednak przestrzegam przed zbytnim szaleństwem w jego nakładaniu, bo będziemy wyglądać jak kula dyskotekowa.

Wakacyjne smaki

Z każdej podróży przywożę zawsze oprócz wspomnień i fotografii, jakieś ciekawe przepisy i nowe doznania dla podniebienia. Smak nawet tych samych potraw w różnych krajach jest inny. Spróbujcie pomidorówki, która jest dostępna praktycznie wszędzie. W każdym z miejsc będzie smakować inaczej. Jedne nam bardziej podejdą, inne mniej. Zawsze jednak warto spróbować, a nuż znajdziemy kolejny smaczny produkt.
Potem staram się znaleźć je w sklepie i przywieźć do domu. I tak z Włoch przywożę sery dojrzewające, które są w stanie przetrwać podróż  i nalewki alkoholowe. Z Grecji zazwyczaj oliwki i oliwę. Z państw Bałkańskich różnie, głównie wino, czasem sery i suszone szynki oraz pasty z warzyw w słoikach (typu Ajwar itp.). Staram się też popróbować nowych smaków miodu, wziąć paczkę - dwie przypraw i czasem jakieś słodycze.

A Wy co wiezie ze sobą z wakacji?

Krejzol

Znacie Furious Petea???
To jeden z krejzoli na You Tubie, który ma polskie korzenie. Oprócz robienia niemożliwych czalendży, jedzenia największych i najostrzejszych potraw świata, trenuje fitness. Niedawno niestety zmagał się z nowotworem, ale jak na razie walkę wygrywa i wszystko póki co jest OK.
To właśnie on uczył w necie polskich przekleństw:


ale Piotrka nie da się nie lubić. Zresztą obczajcie sami...